Treningowa aktualizacja

poniedziałek, lutego 16, 2015


Dzisiaj kilka słów o aktualnych treningach i planach treningowych na najbliższe miesiące.
Jak wiadomo, trzeba stawiać sobie ciągle nowe cele, podnosić poprzeczkę i pokonywać własne słabości. Każdy słyszał to pewnie od niejednej osoby. Trening jest cudowną formą sprawdzenia siebie, ćwiczenia własnego charakteru. Nie wolno odpuszczać- poddawać się! To tak jakby toczyć i przegrać walkę z samym sobą.

źródło: www.appleseednm.org
Ja jestem fanką programów Ewy Chodakowskiej. Polecam Ci je z całego serca. Lubię jej sposób kontaktu ze mną, ton głosu. Wiem dokładnie co powie w każdej minucie, ale nie przeszkadza mi to. Ewa pozwala mi maksymalnie skupić się na wykonywanych ćwiczeniach, co jest bardzo ważne. Na internecie dostępnych jest mnóstwo programów treningowych. Jeżeli poszperasz, na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Styczeń
upłynął mi razem z Secretem. To tylko pozornie lekki program, niewinny pilates na macie. Jestem zadowolona z efektów, które przyniósł. Napiszę kilka słów o nim w innym wpisie.

W lutym zaczęłam mieszać. Wróciłam do cudownego Skalpela, staram się raz w tygodniu lub częściej robić Turbo Wyzwanie i dwa razy Secret. Trenuję 5- 6 razy w tygodniu. Do programu dokładam krótką sesję z kettlebellem (zakupiłam 5 kg), planki i przysiady. Za dwa tygodnie ocenię efekty.


A w marcu prawdziwe wyzwanie. Jeżeli temperatury na zewnątrz przestaną mnie odstraszać, zaczynam biegać. Od czwartej klasy podstawówki bieganie to była dla mnie męka. Przed zajęciami w-f w szkole, na których był bieg przełajowy czy sprawdzian na 800 m, bolał mnie brzuch. W pierwszej i na początku drugiej klasy liceum to samo było z biegiem dookoła jeziora. Muszę stanąć do walki. Nie mam nic do stracenia. Taki mam plan i na pewno uda mi się go zrealizować. Chcę biegać minimum 3 razy w tygodniu i ten trening przeplatać z Secretem. Macie jakieś rady dla początkujących biegaczy? :)

Trzymajcie kciuki.
źródło: jennyhadfield.com


Buziak!

Może Ci się także spodobać:

11 komentarze

  1. Chętnie zobaczyłabym Secret, z czym to się je, czytałam wiele pozytywnych opinii o nim. Do Turbo i Killera może kiedyś podejdę. MOŻE. Przy pierwszym podejściu padłam po 15 minutach.
    Jeśli chodzi o bieganie, to ja pierwszy raz pobiegłam, gdy na dworze było -13 stopni i muszę przyznać, że biegało mi się świetnie :) Wcale nie zmarzłam, jak się wydawało moim koleżankom. Teraz, jedyne co mnie odstrasza, to deszcz oraz ciapa na dworze. W lato przerzucę się na rower, nie wyobrażam sobie biegać w takiej duchocie jak czasami bywała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Zmotywowałaś mnie do biegania! A w co się ubierasz przy niskich temperaturach idąc biegać?
      A o Secrecie napiszę ! ;*

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci, że ja zaczynałam biegać gdy było bardzo zimno, dokłądnie 2 miesiące temu, i wspominam to bardzo dobrze! A zimno, było motywujące, ponieważ gdy zatrzymałam sie na dłużej zamarzałam więc żeby utrzymać ciepło biegłam dalej mimo braku sił! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, trzymam kciuki za dalsze treningi i za bieganie, ja tez planuję zaczać w marcu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zaczynamy razem! Jak może szybciej, jak pogoda dalej się utrzyma to w czwartek! :)

      Usuń
  5. Osobiście uprawiam inny rodzaj aktywności fizycznej - judo. Od wielu wielu lat. Na mój trening składają się treningi na macie, siłownia i bieganie również - biegi długie, ale i sprinty. Sprintów nie lubię do dziś, biegów długich też nie lubiłam - monotonia. Ale po miesiącu zmuszania się - bo przecież to element treningu polubiłam to, teraz chętnie wychodzę pobiegać - preferuję na świeżym powietrzu i byle nie na stadionie - znów monotonia. Proponuję zacząć od 1-2x w tygodniu, mała intensywność, można robić tzw. marszobiegi. Biec przez pewien okres czasu, później marsz. Długość biegu jest indywidualna i z pewnością nie ma co się przeforsowywać na pierwsze razy żeby się nie zniechęcić.
    To właśnie jest piękne w sporcie - walka z własnymi słabościami. Ledwo schodząc z treningu uśmiecham się, bo wiem że to było COŚ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie taki mam zamiar! Bieganie zawsze było dla mnie okropnością, a przecież tyle osób czerpie z tej aktywności energię i jest od tego uzależniona! Jak tylko spróbuję dam znać! Mój pierwszy bieg to na pewną będą marszobiegi! :)

      Usuń
  6. Polecam ci stronę biegaczka.com.pl :)
    Czekam na recenzję secretu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja się tworzy, po dzisiejszej maturze z polskiego próbnej zbieram wenę. :)

      Usuń