Dwumiesięczna metamorfoza Kamili

środa, czerwca 10, 2015

Moje kochane, dzisiaj mam dla Was post specjalny, szczególny. Pierwsza blogowa metamorfoza!

Przedstawiam Wam Kamilę i jej dwumiesięczną przemianę. Efekt jest wspaniały, jak na tak krótki czas! Oczywiście walka trwa dalej, ale warto się pochwalić i motywować takim postępem!


"Trening? Przygodę zaczęłam 26.03.2015 r., kiedy to dzień wcześniej mama po raz pierwszy włączyła Ewkę. Ja jakoś byłam od zawsze do niej zniechęcona i jej nie lubiłam, ale stwierdziłam, że spróbuję. Myślałam, że i tak nie wytrzymam nawet tygodnia... Od razu odpaliłam Turbo Spalanie. Pierwsze treningi to były krzyki, wulgaryzmy, wrzaski. Wytrzymałam. W ciągu tego czasu wykonałam 56 treningów, nie schudłam ani kilograma, ale zauważyłam, że zmiany są.
Dieta? Przyznam się szczerze, że na początku starałam się bardziej. Całkowicie zrezygnowałam ze słodyczy, sama gotowałam obiady... Teraz nie trzymam się szczególnie zdrowego jadłospisu. Nie mam na nią ani czasu, ani energii. W wakacje jednak wracam do gry!

Chwile kryzysowe? Zdarzają się ciągle, ale staram się jakoś je przezwyciężyć. Przede wszystkim dałam sobie czas. Nie wywieram na sobie presji i nie myślę, że w te wakacje wszystko będzie idealne, wymarzona figurka, bikini... Kiedyś byłam pewna, że efekty muszą być natychmiastowe, po ich braku zniechęcałam się i nic ze sobą nie robiłam, a czas i tak płynął.
Motywacja?
Wyszukuję na Instagramie profile dziewczyn prowadzących zdrowy styl życia, tak odnalazłam Twój profil, potem Twój blog. Posty dodatkowo mnie zmotywowały. Wszędzie obserwuję Ewę Chodakowską oraz należę do blogowej grupy na Facebooku, gdzie dziewczyny- wojowniczki są przecudowne, wspierają, motywują, radzą i pokazują swoje sukcesy."





Ja jestem pod ogromnym wrażeniem. Piękna praca cudownej dziewczyny. W dwa miesiące może zmienić się bardzo dużo! Musisz tylko uwierzyć, że i Ty dasz radę. Nie czekaj! Zrób pierwszy krok!
Motywacja jest wszędzie. To, czy na nią natrafisz, zależy tylko od Ciebie. Dlaczego Tobie ma się nie udać? Uśmiechnij się i odpalaj trening!

Mamy kolejny niezaprzeczalny dowód na to, że waga nie jest dobrym wskaźnikiem. Od dziś robimy zdjęcia i mierzymy obwody!

Kamilka, przesyłam moc uścisków i całusów. Życzę Ci jeszcze więcej motywacji, jeszcze więcej silnej woli i trzymam mocno kciuki cały czas!

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania, pisz śmiało! Chętnie pomogę Ci w drodze do spełnienia Twoich marzeń!

Buziak!

Może Ci się także spodobać:

8 komentarze

  1. Martynko, ja ćwiczę od 1,5 miesiąca, jem dużo zdrowiej, robię głównie przepisy z Jadłonomii, piję warzywno-owocowe koktaile i dużo wody. Ćwiczę z Ewą i Mel B 3-4 razy w tygodniu, obwody zmniejszyły mi się już o 2-3 centymetry (w ramionach mniej), jednak z wagi nie ubyło nic :( Czy mam zacząć się martwić? Nie zrobiłam się jakaś specjalnie. umięśniona... Dziękuję i ściskam, Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli nie widać umięśnienia to mimo wszystko mięśnie zwiększyły swoją objętość, a trzeba pamiętać że ważą więcej niż tłuszcz. ☺ Najbardziej ufaj centymentrom! ��

      Usuń
    2. Dokładnie kochana, ufaj centymetrom (przepraszam, że tak późno odpisuję!). Niczym się nie martw, zmiany na pewno są widoczne. Postęp jest, walcz dalej. Kilogramy prędzej czy później też spadną. Każdy organizm reaguje inaczej! :) Trzymam kciuki, cieszę się, że piszesz! :)

      Usuń
    3. Można link do grupy na fb

      Usuń
  2. Cześć Martyna.
    Jak na Ciebie patrze to oczom nie mogę uwierzyć. Zazdroszczę Ci. Skąd w Tobie taka silna wola, taka motywacja? Ja mam 19 lat i pasowało by mi coś schudnąć ale mi właśnie brakuje tej silnej woli. :( Jeśli zdecyduję się to po pierwszym dniu rezygnuję. Przeglądam Twój blog i czuję że ja też dam radę . Wiem że muszę coś ze sobą zrobić ale brak motywacji. Co radzisz na sam początek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sam początek radzę stanąć przed lustrem i uśmiechnąć się szeroko do siebie. Zrobić zdjęcie, zmierzyć obwody, wagę. Powiedzieć sobie na głos: DAM RADĘ! I odpalić trening! Po pierwszym razie będzie z górki. Musisz tylko chcieć! Jeżeli potrzbujesz kopa to napisz do mnie na Facebooku. Może być na moją stronkę! <3

      Usuń
  3. nie myślałaś może o założeniu aska ? sądze, że by się przydał :3 pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie, boje sie dziwnych pytań od pseudoznajomycych, ale pomyśle! Póki co zawsze odpowiadam na pytania w komentarzach i we wiadomościach ;)

      Usuń