Metamorfoza Karoliny

piątek, lipca 03, 2015

Dzisiaj mam dla Was Karolinkę i jej bardzo motywującą historię. Silna wola i wytrwałość zawsze popłaca w spełnianiu marzeń! Ogromna metamorfoza i wielkie gratulacje! 16 straconych kilogramów i dziesiątki centymetrów! BRAWO!

"Swoją przemianę rozpoczęłam dokładnie 19.01.2015 r. Pamiętam to dokładnie, gdyż wtedy pierwszy raz myślałam, że umieram w trakcie Skalpela Ewy Chodakowskiej. Następnego dnia męczyły mnie potworne zakwasy, jednak momentem przełomowym była chwila, gdy na wadze ukazała się liczba 68 kg (!!!) i chyba to tak naprawdę motywowało mnie do dalszej walki ze zbędnymi kilogramami. Postanowiłam odrzucić wszelkie słodycze, fast foody, napoje gazowane, soki, cukier. Przerzuciłam się na warzywa, owoce, piłam i piję nadal bardzo dużo wody, zielonej herbaty oraz jem zdrowe posiłki. Następne miesiące upływały pod znakiem właśnie Skalpela, przeplatanego z czasem z ćwiczeniami Mel B. Pierwsze efekty nie przychodziły szybko, gdyż zmianę zaczęłam zauważać dopiero w okolicach marca. Nie ważyłam się przez ten czas, cały czas polegałam na centymetrach i pomiarach. Gdy zauważyłam, że centymetrów ubywa, a Skalpel i Mel B nie dają takiego wycisku, przeszłam na wyższy poziom, czyli Turbo Spalanie Ewy Chodakowskiej. Ten trening ćwiczyłam do końca kwietnia, a od tego czasu, aż do dzisiaj ćwiczę Killera. Przeplatam go z ćwiczeniami Mel B, różnymi cardio czy treningami nóg. Jak każdemu zdarzały mi się chwile kryzysu, chwile w których myślałam, że to i tak nic nie da, ale wtedy patrzyłam na to co już mam za sobą i motywacja wracała. Myślę, że najlepiej efekty mojej pracy ukaże redukcja wagi oraz centymetrów: 


Pomiary w dniu 19.01.2015 r. (początek walki):
  • brzuch 78 cm, 
  • boczki 93 cm, 
  • udo: 65 cm, 
  • uda: 104 cm, 
  • pupa: 108 cm. 

Na dzień dzisiejszy wymiary u mnie są takie:
  • brzuch: 61 cm, 
  • boczki 70 cm,
  • udo: 51 cm, 
  • uda: 82 cm, 
  • pupa: 85 cm.

Podsumowując: brzuch -17 cm, udo: -10 cm, uda: -22 cm, pupa: -23 cm. 



Dodaje zdjęcie, pierwsze w żółtej sukience jest z listopada 2014, kolejne robione jest jakieś 2-3 dni temu. Na koniec chciałabym bardzo serdecznie podziękować Martynie, gdyż jej pomoc i słowa wsparcia nieraz są najlepszym ,,lekarstwem” na brak motywacji. ;*"

Mocne całusy dla wspaniałej Karolinki, efekty pracy są cudowne! Było warto? Było! Da się? Da! Trzeba tylko chcieć! Najwspanialsze jest to, że to nie była zmiana na chwilę, to wybór na całe życie. Poprzeczka na treningach cały czas się podnosiła, pewnie dalej się podnosi. Sport i endorfiny uzależniają! Uwielbiam Cię i raz jeszcze mocno gratuluję! 
 
Nie czekaj do stycznia! Zacznij dziś, początek wakacji to idealny moment na zmiany! Nie trać cennego czasu! Efekty przyjdą zanim zdążysz się rozmyślić! Nie bój się, nie jesteś sama! Wybierz lepszą siebie każdego kolejnego dnia! <3

Buziak! ;*

Może Ci się także spodobać:

8 komentarze

  1. Pięknie! Gratuluję. Ja do dnia dzisiejszego schudłam 10 kg i mam dalszą motywację wlasnie dzięki Tobie, chociaż zdarzają się gorsze chwile. Nadal nie jest tak jakbym chciała, ale wczoraj pierwszy raz założyłam spodenki w które ostatni raz miescilam się 2 lata temu. Chyba właśnie wtedy zobaczyłam że ciało się zmienilo, bo na zdjęciach podchodzę do tego bardzo krytycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, ja dalej uważam, że np. na zdjęciach wyglądam słabo, nie tak, jakbym chciała. A w sklepach okazuje się, że noszę jedne z mniejszych rozmiarów. Nie ma co się martwić, niedoskonałości trzeba akceptować i cały czas nad nimi pracować. Jesteśmy zbyt samokrytyczne, nie zawsze doceniamy to, co udało nam się osiągnąć. Czekam na Twoją metamorfozę! 10 kg to super wynik! ;)

      Usuń
  2. Naprawdę jestem pod wrażeniem, cudowna metamorfoza, aż żałuję, że nie wzięłam się za ćwiczenia wcześniej, tylko dopiero z 2 tygodnie temu. Przede mną jeszcze długa walka, ale widać, że jest o co walczyć. Jak na razie uzależniłam się od ćwiczeń, tak samo jak od chociażby oglądania seriali czy filmów. Nie wyobrażam sobie dnia bez ćwiczeń i potu. :D Jeżeli ktoś nie jest zdecydowany, niech zacznie od czegoś przyjemnego, co wprowadzi go w regularność wykonywanych treningów. Potem tylko podnoszenie poprzeczki. : >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 2 tygodniach już uzależnienie!? Aż strach się bać co będzie dalej! A oglądanie seriali i ćwiczenia można łączyć! Efekty gwarantowane! :)

      Usuń
    2. Też byłam zaskoczona, ogólnie zaczęłam swoje regularne ćwiczenia od bardzo przyjemnego cardio dla początkujących, mniej znanej, polskiej trenerki. Spodobało mi się i stało się częścią mojego dnia. Do tego dołożyłam na razie Skalpel Ewy i Mel B na nogi, naprzemiennie co drugi dzień. Na początku myślałam, że Skalpel odpuszczę, ale (właśnie skończyłam kolejny) - z każdym razem wychodzi mi coraz lepiej, nie muszę robić jakoś dużo przerw i mam nadzieję, że jeszcze troszkę i zrobię go w całości. :) Kiedyś odchudzanie traktowałam tak jak nie należy go traktować - czyli chciałam szybko schudnąć, a potem wszystko rzucałam... Teraz chcę schudnąć na stałe, jednocześnie zmieniając swoje ciało na lepsze. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona i mam nadzieję, że wytrwam, a po miesiącu już zobaczę malutkie efekty, które jeszcze bardziej mnie zmotywują w następnych miesiącach. :)

      Usuń
  3. Rewelacyjna przemiana! Ogromne gratulacje dla Karoliny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. można nawiązać jakiś kontakt z Karoliną?:) mega przemiana !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, proszę :) karolina94wojcik@o2.pl 😊

      Usuń