Jak czytać etykiety?

czwartek, sierpnia 20, 2015

Dziś mam dla Was bardzo praktyczny post, który mam nadzieję ułatwi Wam choć trochę wybór produktów na zakupach.

Zachęcałam Was kilka razy do czytania etykiet na opakowaniach. Wiem, że nie jest to jednak proste i wymaga trochę wiedzy, gdyż niestety w składach produktów nic nie jest podane bezpośrednio.



Czym się kierować? Oto kilka rad.

1.Składniki na etykietach zawsze podane są w kolejności malejącej. Na początku podane są składniki, których w produkcie jest najwięcej. Jeżeli na jednym z trzech pierwszych miejsc w składzie znajduje się cukier, warto przemyśleć zakup.

2. Im krótszy skład tym lepiej. To oznacza mały stopień przetworzenia produktu. Wybierajmy to, co naturalne.

3. Unikaj tajemniczych oznaczeń i dziwnych nazw chemicznych. Żadne ulepszacze i konserwanty nie pomogą Ci w osiągnięciu celu. Im więcej szyfrów typu E202, E740, tym gorzej.

4. Zwracaj uwagę na datę przydatności do spożycia i informację o możliwości- czasie i miejscu- przechowywania produktu po otwarciu.

5. Zwracaj uwagę na alergeny. Są one zwykle wyszczególnione.

6. Nie kieruj się sloganami typu: "Bez konserwantów!", "Bez cukru!", "Light!". Nie zawsze są one spójne ze składem. To tylko chwyty marketingowe, które mają zachęcić Cię do zakupienia produktu. Często zamiast cukru pojawiają się inne szkodliwe substancje. A w odtłuszczonych produktach Light pojawia się dwa razy więcej cukru, niż w ich pełnotłuszczowych odpowiednikach.

Warto poświęcić na zakupy więcej czasu i przyjrzeć się produktom, które aktualnie masz w swojej lodówce. Po kilku próbach dojdziesz do wprawy i po pierwszym spojrzeniu na etykietę nowego produktu, będziesz w stanie ocenić, czy warto go kupić.

Buziak! ;*

Może Ci się także spodobać:

8 komentarze

  1. Jakiś czas temu poruszałam u siebie również tę kwestię. Jest ona bardzo ważna szczególnie, że producenci próbują nas oszukać w tym zakresie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my tak naprawde nie wiemy co kupujemy...

      Usuń
  2. Nie zgodzę się co do punktu 3, tak się składa że moje studia są trochę związane z tym tematem i z doświadczenia wiem, że ludzie omijają wszystko, co brzmi dla nich dziwnie i obco, a można tak nazwać wszystko co znane. Np. kwas askorbinowy E300 - dla ilu ludzi zabrzmi obco i odłoży ten produkt na półkę, a to zwykła witamina C. Albo E330 - naturalnie otrzymywany kwas cytrynowy, tak nam wszystkim znany. Kwas jabłkowy, E296. Pektyny - E440, a to zwykły związek występujący w roślinach, owocach, naturalny błonnik. Wosk pszczeli E901. Inwertaza, czyli enzym naturalnie występujący w roślinach i drożdżach. Barwniki, z których duża ilość jest naturalna, jak lakmus, karmel, karoteny, kurkuma. Tak więc nie uogólniajmy, że im więcej "E" tym gorzej - może być składnik E tylko jeden, ale za to szkodliwy, a może być ich wiele, ale naturalnych. Trzeba po prostu poczytać i umieć to rozróżniać, a nie - "E" to be, odkładam, na półkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może źle tu ujełam, postaram się przemodelować ten punkt. Chodziło mi właśnie o takie składy, w których 90% składników zaczyna się od E ;) dzieki za spostrzeżenie! :)

      Usuń
  3. A co powiesz o płatkach ryżowych? Ostatnio się na nie natknęłam i bardzo mi zasmakowaly na śniadanie. Są one chyba odpowiednikami płatków owsianych. W czasie diety chyba jest to dobre rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiednikami może nie są. Na ich temat zdania są podzielone. Na pewno lepiej jest zjeść ryżowe niż czekoladowe kulki lub słodzone musli. Ja od czasu do czasu lubię :).

      Usuń
  4. Jakoś mnie to nie przekonuje, polecasz np. jogurty naturalne lub twarożki, które w żadnym wypadku nie są zdrowe (a już na pewno nie ten ze zdjęcia). Masz sporą wiedzę na temat odżywiania, idziesz w dobrym kierunku, może warto "przenieść" zainteresowania z fit odżywiania na naprawdę zdrową dietę? Jeśli będziesz chciała i znajdziesz chwilę czasu to polecam zajrzeć do Pepsi eliot (znajdziesz w google jej stronę). Jest bardzo specyficzna,ale ma ogromną wiedzę i ważne jest, że podaje źródła do wiarygodnych badań naukowych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie nie przekonuje, a komuś może pomoże. Chętnie zajrzę do polecanej stronki. Czy jogurt jest zdrowy? Na pewno zdrowszy niż Danio, Gratka czy Jogobella. Moje odżywianie jest wystarczająco zdrowe :).

      Usuń