SUKCES Ewy Chodakowskiej- moja opinia o programie

wtorek, grudnia 22, 2015

Staram się być na bieżąco i kupuję zawsze najnowsze programy ulubionej trenerki, której zawdzięczam swoją metamorfozę. Zawsze cieszę się na nowe treningi, dzięki którym nasza Chodakowska nigdy się nie znudzi.


http://sklep.bebio.pl/


Program "Sukces" zamówiłam już w przedsprzedaży. Dziś listonosz zapukał i wręczył mi płytkę. Na złość od razu po obiedzie- z pełnym brzuchem ciężko się ćwiczy... Zaczekałam, nie odpalając płyty i nie oglądając treningu. Nigdy tego nie robię! 

Nie mogłam się doczekać więc po dwóch godzinkach przebrałam się w ulubiony dres, zawiązałam buty i się zaczęło...

Ewa wiele razy pisała, że trening nie należy do "łatwych i przyjemnych". Przygotowała mnie na możliwe męki także podczas wstępu. 

"Sukces" to trening podzielony na pięć części. Pierwsza do naturalnie rozgrzewka, ostatnia- stretching. Po rozgrzewce mamy do czynienia z trzema blokami, każdy trwa 15 minut. 

Pierwszy z nich to naprawdę wymagające ćwiczenia HIT cardio. Wypady, burpeesy, przysiady z przeskokiem, sprinty, podskoki... Co tu dużo mówić- istne szaleństwo. 10 ćwiczeń po 30 sekund, całość powtórzona trzy razy. Nie ma przerw, nie ma czasu na nudę. Chwila na oddech na szczęście się znajdzie.  Pot lał się ze mnie strumieniami. 

Druga część to praca ud i pośladków. Paliły okrutnie. Ćwiczenia niby proste i znane, jednak ilość powtórzeń zabójcza! Poczułam, jak nigdy dotąd. 

Trzecia piętnastka to brzuch i plecy. Tu się trochę uspokoiłam. Bardzo przyjemny zestaw, brzuch wymęczony, kręgosłup zaangażowany. Najzabawniejszy moment był wtedy, kiedy pod nosem powiedziałam sobie: "w końcu zestaw bez ćwiczeń w pozycji deski". Nie minęło 30 sekund, a już trzymałam plank. 

Wracając do rozgrzewki: przyjemna, dynamiczna, dobrze przygotowująca do treningu, który rozpoczynamy. Powoduje szybsze bicie serca, uśmiech na twarzy i przerażenie w oczach. Stretching- same przyjemności i czas na bycie dumnym z samej siebie. 

Ogólnie rzecz ujmując ten trening jest naprawdę warty zakupu, a raczej warty przetrenowania. Zdecydowanym plusem są możliwości modelowania go, które daje nam Ewa. Każdy komponent możemy przećwiczyć osobno. HIT cardio świetnie dopełni mniej dynamiczne programy, a zestawy na brzuch czy pośladki sprawdzą się świetnie, jako dodatkowe, krótkie wyzwania do codziennych zmagań. Masz tylko 15 minut na trening? Na pewno zdążysz się zmęczyć. 

Po kursie instruktorskim wiem trochę więcej. Muszę pochwalić tu naszą Ewę za świetne zmiany pozycji ćwiczeń. Tranzycje są bardzo logiczne, trening spójny i ciekawy. Daje mnóstwo satysfakcji. Dobór ćwiczeń momentalnie naprawdę zaskakuje. Tym razem pojawia się sporo nowych pozycji. Dla mnie nauka ich to dodatkowa frajda. Mam wtedy usprawiedliwienie i nie muszę robić wszystkiego w zabójczym tempie prowadzącej. 

Jak zwykle Ewa motywuje, rozmawia, pociesza... Wymusza uśmiech i pozytywne myślenie. Muszę dodać, że bardzo podoba mi się klimat całego nagrania i stylizacja trenerki. Muzyka w tle jak zwykle nie powala na kolana, ale nie przeszkadza podczas ćwiczeń. 

Jedyną rzeczą, którą ja być może bym zmieniła, a raczej dodała, jest jeszcze jeden piętnastominutowy trening cardio dla początkujących. Byłoby naprawdę fajnie, gdyby takie osoby miały alternatywę obecnego na płycie HIT'a.  Czasem i mi by się taki przydał.

Jeżeli się wahasz, śmiało- ryzykuj. Nawet jeżeli cały trening okaże się być zbyt trudny, możesz włączać do swojego treningu poszczególne jego elementy. Mi osobiście brakowało takiego programu. 

Pewnie zapytasz do jakiego programu można go porównać. Kojarzysz "Killera" i "Skalpel Wyzwanie"? Postaraj się połączyć oba zestawy. Tak moim zdaniem można ocenić nasz "Sukces". 

Raz jeszcze polecam!
Buziak! ;*



Płytę zamówisz na: http://sklep.bebio.pl/

Moje inne recenzje programów Ewy możesz znaleźć tutaj: 

Może Ci się także spodobać:

33 komentarze

  1. Ja nadal zastanawiam się nad zakupem płyty. Chyba się skuszę, ale brakuje mi u Ewy czegoś typowo na rozciąganie np. zestaw z strechingiem z etapami rozciągania do szpagatu i wskazówek albo jogi. Może w przyszłości nagra? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A testowałaś już Karate Cardio Military Ani Lewandowskiej i jogę Agnieszki Maciąg? Jestem ciekawa tej jogi szczególnie :P I tez chyba wypróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Karate jakos nie mam zacięcia. Styl Ani nie do końca do mnie przemawia. :) Miałam jedną płytkę jej i chyba wystarczy. :) co do jogi- chyba się skuszę. A próbowałaś może Secretu Ewy? :)

      Usuń
    2. Tak, próbowałam. Mam jej wszystkie płyty z wyjątkiem najnowszej :) No i właśnie secret jest taką miłą odmianą od reszty treningów, jest nieco inny-typowe pilates. Lubie go ćwiczyć w słabsze dni. Jednakże moimi faworytami pozostają wciąż Turbo Wyzwanie i Skalpel Wyzwanie :) Co do muzyki w tle na płytkach to masz rację-nie powala, ale ja zawsze ściszam, aby słyszeć słowa Ewy,a przy tym włączam swoje piosenki-energiczne, żywe, no i dające kopa :)

      Usuń
  3. Zauważalna jest pewna rzecz, fanki Chodakowskiej "niespecjalnie przepadają za stylem Lewandowskiej", i na odwrót. :) @MisiaPysia, ja posiadam pierwszą płytę Ani i szczerze polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cenię Anię i lubię jej motywacje, jej książkę i bloga. Po prostu nie przepadam za stylem prowadzenia treningu, chociaż Karate Cardio (pierwszą część) ćwiczę często, z chłopakiem. :) Gdzieś na blogu jest moja recenzja. :D Nieważne z kim, oby ćwiczyć!

      Usuń
  4. Ja mam podobnie. Również nie przepadam za stylem Ani Lewandowskiej. Tak sobie myślę, że my fanki Ewy Chodakowskiej tak już mamy, bo przyzwyczaiłyśmy się już do czegoś innego i może z tego to wynika. Nie jest sekretem, że Ewa jest zdecydowanie bardziej popularną trenerką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Po prostu jesteśmy przyzwyczajone do sprawdzonych sposobów Ewy. Ma ona ogromne sukcesy w swojej dziedzinie, ja jej naprawdę ufam. Wierzę w to, co mi obiecuje!

      Usuń
  5. Wczoraj przyszło, dzisiaj zignorowałam dzień Skalpela i przetrenowałam :D

    HIT zrobiłam dwa z trzech razy, bo moja stopa zachowywała się dziwnie i równie dziwnie mnie w drugiej rundzie rozbolała - stwierdziłam, że przerwa. W końcu nie po to ćwiczę, żeby zrobić sobie w jakiś sposób krzywdę, a skoro boli coś, co nie powinno, to chyba wystarczy. W pośladkach pojawiło się moje ukochane ćwiczenie, które u Ewy widzę pierwszy raz - tzw. fire hydrants (a przynajmniej tak to nazywają dziewczyny z XHIT). Uwielbiam! Za to niestety przy ostatniej serii wymiękłam - niby bez obciążania kolan, ale moje bolą przy tych ćwiczeniach (za wyjątkiem zwykłego unoszenia bioder). Mówi się trudno, leci się dalej. Wspaniały jest ten zestaw na brzuch i plecy! Co prawda unoszenie nóg w planku mnie zabiło, ale i do tego kiedyś dojrzeję :D Podoba mi się o wiele bardziej niż ten dołączony na płycie do bodajże przepisu na sukces.

    Ogólnie bardzo podobało mi się to, o czym też wspomniałaś - nowe ćwiczenia! Takie, których wcześniej u Ewy nie widziałam wcale, np. to moje ulubione :D Poza tym mam wrażenie, że Ewa pod pewnym względem dojrzewa - dojrzewa do rozgrzewki. Z każdym kolejnym programem faktycznie coraz bardziej się rozgrzewam :D Bo mam wrażenie, że te rozgrzewki z początkowych programów nie są najlepsze, przynajmniej mi nie wystarczają. A te ostatnie już w zupełności. Z drugiej strony co ja tam wiem, ja tu się tylko pocę, brak mi wiedzy :P Z treningu na trening Ewa też coraz ładniej wygląda :) Fakt faktem, jej ciało zmieniło się od początkowych programów, ale moim zdaniem też jest teraz ładniej czesana i ubierana. No i programy nagrywane są w ładniejszych wnętrzach (bardzo lubię Skalpel, ale ta szarość wokoło mnie załamuje).

    Wyczuwam styczeń albo luty z Sukcesem i Skalpelem na zmianę :D A gdyby Tobie zabrakło pomysłów na posty, bardzo chętnie przeczytałabym też Twoje recenzje innych programów - tych starszych Ewy, np. wspomnianych tu Killera czy Skalpela Wzywanie, ale też Gym Break, o ile masz ich płyty a nie ćwiczysz tylko z youtube :) Bo takie recenzje fajna sprawa!

    Chyba nie zostałam stworzona do krótkich komentarzy. Ściskam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam takie długie komentarze! Nawet nie wiesz, jak motywują one do dalszej pracy!Postaram się o więcej recenzji, nie mniej jednak jestem zdania, że każdy musi dopasować program pod siebie. To, że ja wyrażę się pozytywnie, nie znaczy tak naprawdę wiele.

      Co do samego programu- totalnie zgadzam się z Twoją opinią. Ewa dba o nas i motywuje swoim wyglądem. Ja najczęściej podczas ćwiczeń nie wyglądam za specjalnie (rozmazany make-up lub jego brak, rozwalone włosy i twarz w kolorze buraka...). Zawsze mam nadzieję, że kiedyś dojdę do tego poziomu, ze tez bede tak dobrze wygladać ćwicząc takie katorżnicze programy!

      W tej dla Ciebie bolesnej serii z zestawu na nogi proponuję Ci albo zostać we wznosie bioder i pulsować na zmianę z unoszeniem bioder, albo robić to ostatnie ćwiczenie, z przyciągnięciem nogi do klatki piersiowej. Ono nie obciąża kręgosłupa. :)

      Całuski!

      Usuń
    2. To chociaż raz dobrze trafiłam z moim gadulstwem! Dziękuję bardzo za podpowiedzi w kwestii ćwiczeń, wypróbuję te podmianki na pewno :D

      Usuń
  6. Zamawając płytę na bebio.pl ile wynosi koszt przesyłki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Około 8 zł. Ta najtańsza. :) Ale ja ją zamawiałam i doszedł szybko.

      Usuń
  7. Oj strasznie kusi mnie ta płyta, sama okładka jest świetna, to co dopiero trening :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie jest to najlepszy zestaw zaraz po "Metamorfozie" ! "Sukces" ma moc ! Przez problemy zdrowotne miałam dłuższą przerwę w ćwiczeniach i nie chcę się przeciążać na dzień dobry, więc nie zrobiłam opcji cardio, ale same ćwiczenia na macie dały mi popalić. Szczególnie moim pośladkom, dzisiaj ledwo siedzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cierpię katusze przy tym cardio okrutne, ale próbuję! Łatwo nie jest, ale jak przyjemnie... Najbardziej lubię część na pośladki! <3

      Usuń
  9. Nie połączyłabym "Sukcesu" z "Killerem" czy "Skalpelem wyzwanie" :) Chyba, że samą część cardio ;) Natomiast program sam w sobie stał się ostatnio moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to taka zaskakujaca mieszanka! :) ja ubielbiam czesc na brzuch i na posladki ale HIIT jest zmorą! Gorsze niż tabata!

      Usuń
  10. Pani Martyno,
    przeczytałam Pani recenzję z dużym zainteresowaniem (nawet kupiłam płytę:-)). Zastanawiam mnie układ ćwiczeń w części cardio: cztery podskoki + cztery przysiady, cztery skipy + "coś tam". Pisze Pani, że jest po kursie instruktorskim, więc może będzie Pani potrafiła to jakoś fachowo wytłumaczyć...? Po dopiero kilku treningach z Sukcesem na razie stwierdzam, że taki układ jest męczący i jakby przekombinowany (chociaż Ewę uwielbiam bezgranicznie:-)). Czy efektywność takich ćwiczeń jest większa niż np. w przypadku 30 sekund samych skipów? Będzie mi bardzo miło, jeśli znajdzie Pani czas na odpowiedź.
    Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie "Pani" :) .
      W "Sukcesie" trening cardio, czyli to 15 trudnych minut, to HIIT Training. Ma on bazować na ćwiczeniach, które pomagają w maksymalnym spalania tukanki tłuszczowej podczas treningu i po jego zakończeniu. W wersji u Ewy trening ten składa się z naprawdę wymagających ćwiczeń, nie jest to zestaw dla każdego. Ewa też pisała, że osoby początkujące powinny wykonywać po rozgrzewce tylko trening na nogi+ pośladki oraz brzuch z płytki. Mi samej pierwsza część sprawia kłopot, uda palą i brakuje oddechu. To wymagająca część, do której trzeba też treningowo "dojrzeć". Ja lubię ten stan, ale przecież kiedyś z ledwością robiłam "Skalpel".. :)

      Usuń
  11. Z całej płyty najbardziej podoba mi się część na brzuch , reszta mi nie odpowiada ;( wole inne programy Ewki. Trening cardio jest strasznie zamotany ;/ te dziwne sekwencje mnie mocno zraziły ! Część pośladkowa - nie lubię w niej długiego obciążania jednej strony , na drugi dzień cierpiałam z tego powodu ;( i to nie były zakwasy - czułam jakby ktoś naciągał mi pośladki ... nieprzyjemne uczucie . Dlatego też skalpel wyzwanie też mi nie przypasował .
    Takie moje zdanie ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciężko było, ale przez 2 miesiące mordowałyśmy ćwiczenia z tej płyty razem z koleżankami. Na fitnessie płytę puściła nam prowadząca. Warto kupić, bo ja trzymając się diety i ćwiczeń schudłam 15 kg :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy do ćwiczeń z programu Sukces potrzebne jest dużo miejsca?

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy do ćwiczeń z programu Sukces potrzebne jest dużo miejsca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisano poniżej. Część HIIT cardio trochę tego miejsca wymaga. Reszta nie, bo jest calutka na macie. :)

      Usuń
  15. "Wydra" do części hit cardio owszem potrzebne jest więcej miejsca, gdyż ciągłe wyskoki które chcemy wykonać precyzyjnie potrzebują go:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hejka, a wiesz może ile kalorii można spalić, wykonując cały trening ? Czyli 45 minut ? I czy ten trening w całosci można zaliczyć do treningu INTERWAŁOWEGO ? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się również dołączam do pytanka :D

      Usuń
    2. Spalisz tyle, ile z siebie dasz... Zależnie od swojego wieku, wzrostu, masy ciała... :) To nie są typowe interwały :)

      Usuń
  17. A ja zupełnie nie na temat, moja siostra, ktora równiez cwiczy z Ewa okrutnie mnie meczy,abym pomogla jej znalezc model legginsow, ktore Ewa ma na sobie podczas tego treningu. Bede wdzieczna, jesli wiecie cokolwiek na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.adidas.pl/legginsy-branded/AJ6348.html<3

      Usuń
  18. Płytkę posiadam już od jakiegoś czasu, wczoraj po raz pierwszy ją odpaliłam...uff! Dziewczyny, trochę mi lepiej się zrobiło, jak się dowiedziałam, że Wy też okrutnie się męczycie przy HIIT! Ja zrobiłam trochę ponad połowę i miałam wyrzuty sumienia, że tylko tyle. Ale będziemy nad tym pracować.
    Jeśli chodzi o drugą część treningu (zestawy na pośladki+ brzuch) to są naprawdę super! Pierwszy trening od dłuższego czasu, który tak dał mi popracować. Oj, są dziś zakwasy, czuję że popracowałam solidnie! Ogólnie zgadzam się, że byłoby fajnie dołączyć segment 15-min cardio dla bardziej początkujących, tak na słabsze dni ;) Dzięki za recenzję, pozdrawiam! H.

    OdpowiedzUsuń