Warto mieć marzenia...

czwartek, lutego 11, 2016

"Nic się samo nie wydarzy, nic się samo nie zrobi. Marzenia spełniają się tym, którzy o nie walczą!"

Tak mawia moja kochana Ewa Chodakowska. Myślę, że każdy powinien zapamiętać sens tego cytatu. Jeżeli czegoś chcesz, możesz to osiągnąć. Musisz tylko przełożyć zamiary na czyny i działać! Sił masz więcej niż Ci się wydaje. Są one tylko nieźle zamaskowane pod licznymi obawami, strachami i lękami.



Ostatnio sporo się dzieje, bombarduję Cię postami, bo ponoć zaczyna się ciężki okres rezygnacji z postanowień noworocznych. Siłownie powoli pustoszeją, na ulicach biegaczy ubywa, zaczynają się wymówki, i ciągłe odkładanie wszystkiego na później. Mam nadzieję, że Ciebie to nie dotyczy! A może jednak?

Jeżeli chodzi Ci po głowie odpuszczenie kolejnego treningu, to czym prędzej pozbądź się tej myśli. Każda chwilka wahania to czysta strata czasu. W tym czasie możesz zrobić przysiad, a jeden przysiad więcej to jeden przysiad bliżej zamierzonego efektu. Im bardziej konsekwentnie będziesz dążyć do swoich celów, tym szybciej je osiągniesz. Ekspres szybciej dojeżdża do stacji końcowej, bo zatrzymuje się rzadziej. Nie rób więc zbędnych przystanków. Omijaj szczególnie te z wydłużonym czasem postoju. Nie stój w miejscu! Powolne i delikatne przesuwane się do przodu jest lepsze niż bezczynność.

Gdybym nie podjęła walki dwa lata temu i nie trwała konsekwentnie w swoich postanowieniach, nie byłoby mnie tu, gdzie dziś jestem! A jestem szczęśliwą, pewną siebie dziewczyną, która wykorzystuje maksymalnie każdy dzień, nie boi się przyszłości i ma odwagę chcieć coraz więcej! Nie przestawaj więc, skup się na tym, co możesz osiągnąć i jak wiele pozytywnych skutków mogą mieć Twoje działania!

Przeszłość to tylko blok startowy, im smutniejsza i bardziej przygnębiająca, tym prościej będzie Ci się z niej wybić. Nigdy nie zapominaj jednak jak wiele już osiągnęłaś i jak wiele się dotychczas zmieniło. Musisz widzieć każdy najdrobniejszy szczegół i cieszyć się nim. Naucz się dostrzegać drobnostki, dzięki którym w końcu zaczniesz doceniać siebie i przekonasz się o swojej wartości.

I zawsze walcz do końca... Nigdy nie poddawaj się przed osiągnięciem pełnej satysfakcji. Dawaj z siebie wszystko, bo nigdy nie wiadomo, jak szybko i z której strony nadejdzie spełnienie marzeń. Pracuj na własny sukces tak, jakby każdy dzień miał być ostatnim przed jego osiągnięciem.Wszystko jest w Twoich rękach! Każdą nadarzającą się okazję wykorzystuj na więcej niż 100 %, liczy się tu i teraz. Rób tak, abyś nie żałowała niczego z perspektywy czasu. Próbuj, to nic nie kosztuje. Szczęście częściej uśmiecha się do ryzykantów.

Mam nadzieję, że dobrze się zrozumieliśmy. Teraz odpalasz trening i dzielnie spełniasz swoje marzenia. Im bardziej wymagający cel, tym większa satysfakcja. Liczę na Ciebie!

Buziak ;*



Może Ci się także spodobać:

15 komentarze

  1. Kochaniutka,zaczęłam Cię obserwować na instagramie jakieś 3 dni temu,kiedy buszowałam po stronie Chodakosi. I wiesz co ?!
    Przywróciłaś mi wiarę w siebie,mało tego!!!! ja od razu zaczęłam brać z Ciebie przykład.
    Będę zaglądać na Twoje strony każdego dnia,szukając inspiracji i mocy do działania. Jeśli zobaczę Cię w Gdańsku na warsztatach ,to chyba rzucę Ci się na szyję !!! <3 <3
    Życzę Ci jeszcze więcej siły i wspaniałych chwil !
    Pozdrawiam,Meg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej! Licze na tego przytulasa! Dobra energia od Ciebie bije! Trzymam kciuki kochana! ❤️❤️❤️

      Usuń
  2. Właśnie takiego posta potrzebowałam! Dał mi dużo motywacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za motywację:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy zasługuje na spełnienie marzeń i powinien do nich dążyć, ale Ty za siłę i motywację każdego dnia wg mnie szczególnie :) na każdym kroku pokazujesz, że chcieć to móc za co Cię podziwiam i bardzo dziękuję. Jesteś codzienną motywacją, dzięki czemu walka o lepszą siebie staje się przyjemniejsza. Życzę Ci żeby wszystkie, nawet te najskrytsze marzenia, się spełniły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochanie! Tak jak mówisz, każdy ma prawo i zasługuje na marzenia. Jak się mocno chce, to wszystkie się spełnią. Dzięki za super miłe słowo! <3

      Usuń
  5. Kochana! Ja również niedawno odkryłam Twojego Instagrama �� Razem z Emilką Białek jesteście moimi chodzącymi motywacjami. I za to kocham Ewę ❤ Ze potrafi łączyć tak wytrwałe i silne osoby �� Uwielbiam czytać Twoje posty �� Ja dzisiaj odpuściłam, zatrzymałam się na chwilę w tej mojej drodze, ale już zaplanowałam w głowie jutrzejsze poranne bieganie �� Mam nadzieję ,że będę mogła Cię uściskać na warsztatach w Gdańsku ��Przesyłam dobranockowe przytulasy ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa! Jeszcze bardziej mi się chce w takim układzie jechać do Gdańska! Dwa przytulasy czekają! Miłeho weekendu kochana! <3 Duużo motywacji!

      Usuń
  6. Dzięki za niesamowitą motywację <3 odkryłam Twojego instagrama parę dni temu i naprawdę podziwiam Cię za wszystko co do tej pory dokonałaś :D kiedy widzę Twoją siłę do działania, to aż ciało samo rwie się do treningu :D zaczęłam trzeci tydzień ćwiczeń i mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu :D:D <3 jesteś super <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też poznałam Martynkę przez Instagrama! <3 Dzięki codziennej dawce motywacji zrzuciłam 7 kg, za co jestem jej wdzięczna! ;* Ja też szykuje się do Gdańska! Także będziesz tak wyściskana, że na długo to zapamiętasz, Mała! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Martynka! :) Jestem z Tobą już od miesiąca (zaczęłam tak samo jak Ty czyli 6stycznia), , śledzę bloga i insta, motywacji i pysznych przepisów jest sporo! Zdecydowałam, że zrzucę trochę kg, nie za dużo, bo ogólnie nie jestem gruba, ale po prostu chcę się lepiej czuć. Pomimo tego, że moje odchudzanie jest trochę ograniczone to powolutku cieszę się każdym sukcesem i nowym dniem. -4,5kg jak na razie straciłam, czuję się świetnie jest cel i motywacja! Ćwiczę oczywiście z Ewą. Dziękuje, że stworzyłaś takiego wspaniałego bloga pełnego inspiracji. :) Hihi muszę powiedzieć, że trochę bałam się tutaj pisać przez ten miesiąc odkąd tu jestem i mówię sobie- poczekam na efekty jak trochę zrzucę to napiszę... :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz 4,5 kg! Wow! Super wynik! <3 Mocno Ci gratuluję! Cieszę się, że jesteś! Niekończącej się motywacji i radości z treningu! Czekam na Twoją metamorfozę na blogu!

      Usuń