Recenzja diety BEBIO

czwartek, lipca 07, 2016

Pytanie o tę dietę pojawia się chyba najczęściej w mailach i wiadomościach od osób, z którymi rozmawiam o mojej metamorfozie. W sumie jest to jedna z bardziej popularnych i częściej wykupowanych diet dostępnych online. Na czym polega? Moja kochana Daria opowie nam o swojej przygodzie i odczuciach z nią związanych.


Dla objaśnienia:

Daria- aktywna mieszkanka stolicy, moja rówieśniczka. Wkręcona w zdrowy tryb życia i treningi.

Dieta Bebio- dieta opracowana przez dietetyków Ewy Chodakowskiej, którą wykupić można internetowo na stronie www.bebio.pl.

Oddaję głos Darii!

100% Sukces = 70% dieta + 30% trening


Od zawsze myślałam głupie gadanie, przecież jem dobrze. Ćwiczyłam 4 razy w tygodniu, a centymetry stały w miejscu. No trudno pewnie już więcej schudnąć się nie da (ważyłam 67 kg, w udzie miałam 56 cm, mam 165 cm wzrostu). W końcu nadszedł dzień, kiedy dostaliśmy z chłopakiem zaproszenie na wesele. Pierwsza myśl- super, druga- muszę coś z sobą zrobić, bo jak ja będę wyglądała w sukience…

Przeglądałam Facebook'a i nagle zobaczyłam wpis Ewy o diecie na jej Fanpage'u. Sprawdziłam co to, poczytałam opinie które bardzo mnie przekonały, ale stwierdziłam, że pewnie nie dam rady…Myślałam o tej diecie dobre 3 dni, aż w końcu wykupiłam ją. Dałam sobie szansę.

3 lipca- waga 67 kg, 56 cm w udzie.

Jak wygląda ta dieta?

Na początku uzupełniamy wagę, nasz cel, jak często ćwiczymy, w jakie dni będziemy się ważyć, czego nie lubimy jeść, ile posiłków dziennie chcemy jeść (można wybrać 4 lub 5 posiłków ). Ustawić można też czy wolimy obiady czy lunchboxy, czy chcemy, aby posiłki się powtarzały w jakieś dni oraz ile czasu ma nam zająć przygotowanie posiłków. Pojawia się też pytanie o alergie i karmienie piersią. Ostatnia rzecz do uzupełnienia to kiedy mamy zamiar zacząć?

Jadłospis aktualizowany jest co tydzień. Mamy zakładkę: lista zakupów, która pokazuje nam ile potrzebujemy danego produktu oraz którego dnia będziemy go dokładnie potrzebowali. Podoba mi się, że są podpowiedzi, np. jaki jogurt naturalny kupić (nigdy nie zwracała uwagi na skład, a tym bardziej skład jogurtu naturalnego lub serka wiejskiego).

Drugą zakładką jest jadłospis w którym znajdziemy informację o tym co i o której godzinie mamy jeść oraz kalorykę każdego posiłku i jego wagę, a także ile litrów wody powinniśmy wypić.

Nie będę oszukiwała, ale niektórych posiłków nie byłam w stanie zjeść, na szczęście można kliknąć przycisk łapka w dół dzięki któremu już więcej nam się to danie nie pojawi. Czasami zapomnę czegoś kupić, ale wtedy wpisuję co mam i mogę zamienić posiłek na inny.

14 sierpnia- waga 59,8 kg, 53 cm w udzie.


Ćwiczę 3 razy w tygodniu. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. W końcu nie myślę co by tu zjeść na obiad, co kupić, życie jest o wiele prostsze, a samopoczucie o 100 razy lepsze, zakupy to sama przyjemność, bo z rozmiaru 38 wskakuje w 36 i nie wylewa mi się tłuszczyk. Dieta za 99 zł, a ja jestem o wiele szczęśliwsza i o wiele szczuplejsza. 3 września mam zamiar ważyć 55 kg i świetnie bawić się na weselu!

Daria

Dziękuję za obszerną recenzję! Gratuluję dotychczasowych efektów i życzę niekończącej się motywacji i osiągnięcia wszystkich zamierzonych celów. Jesteś niesamowita!

Co myślicie o tej diecie? Próbowałyście lub może macie ochotę spróbować? Ja zrobiłabym eksperyment. Może wraz z powrotem do Poznania podejmę właśnie takie wyzwanie. 

Buziak ;*









Może Ci się także spodobać:

37 komentarze

  1. Jak dla mnie Bebio to dokładnie to samo co Vitalia, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie do końca ;) Dieta Ewy to niepełna wersja Vitalii, tam masz jeszcze grupę wsparcia, psychologa, treningi, więcej przepisów, obiady do 20 minut przygotowania, no i jest tańsza! Wiem, bo miałam wcześniej bebio, ale dowiedziałam się że to ci sami dietetycy i przerzuciłam się! :)

      Usuń
    2. hej, to fakt - szybkie i bardzo smaczne obiady ratują mi życie, moje dzieci bardzo chętnie je jedzą, nie są wymyślne, są zdrowe i łatwe w przygotowaniu. Kończy mi się teraz abonament, a widzę że jest loteria z nagrodami, także załapię się :)

      Usuń
  2. Bebio to bardzo okrojona wersja diet z vitalii-wiem, bo testowałam. 99 zł za 2 miesiące to rzeczywiście niedużo.A bebio układają dietetyczki z vitalii. Jednak dla porównania za tę samą cenę bebio zawiera:
    -jadłospis, listę zakupów, opieke i konsultację z dietetyczką
    podczas gdy nowa smacznie dopasowana vitalii:
    -wszystko to co bebio plus:
    -psychologa odchudzania, trenera +plan treningowy, zdecydowanie większa pula posiłków do wyboru, możliwość wyboru abonamentu diety na miesiąc, 2, pół roku, rok(a bebio tylko 2 miesiące), oraz pakiet motywacyjny->vitamotywacja

    Także za tę samę cenę na diecie vitalii mamy to co w bebio i więcej... ;) A bebio jest rozpopularyzowana bo reklamuje ją Chodakowska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz ochotę to możemy popracować razem nad postem o diecie z Vitali :) Dzięki za opinię!

      Usuń
  3. Właśnie po raz trzeci przymierzam się do tej diety, jal dla mnie jest super 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie po raz trzeci przymierzam się do tej diety, jal dla mnie jest super 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie jestem na diecie bebio i po 4 tygodniach stosowania 3 kg na minusie cm nie sprawdzam planuje to zrobić na koniec diety �� Jem smacznie, zdrowo, zakupy już nie są zbitkiem chaosu, jedzenie mi się nie marnuje, zdarzają mi się grzeszki niestety i pewnie dlatego efekty nie są takie wow ale ogólnie jestem zadowolona już z takich efektów, mogę gorąco polecić każdemu ��

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też wybrałam dietę Vitalii, bo skusiły mnie treningi ułożone przez trenera. No i to był strzał w 10! Jeśli chodzi o dietę, to mamy to samo co od Bebio i naprawdę bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dziś kupiłam dietę na Vitalii. Nie jem wielu produktów, a można wykluczyć tylko 10, ale mam nadzieję, że będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stosowałam dietę Bebio. Danie obiadowe były dla mnie bez smaku (co to za danie makaron z szynką i papryką?? suche i nie do zjedzenia). Jak na taką reklamę uważam że słabo, zamierzam spróbować Vitalii słyszałam, że jest tam troszkę lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem na diecie vitalii, bo według mnie ma dużo więcej do zaoferowania niż bebio. Na razie chudnę 1kg na tydzień i jestem z tej diety bardzo zadowolona. Posiłki smaczne, są nagrania z treningami, ma się grupę wsparcia czyli dziewczyny o podobnych celach co ty, jedzenie nie jest z wydziwianymi i drogimi rzeczami tylko opiera się na prostych zdrowych składnikach. Osobiście bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam i nawet schudłam... W zasadzie co do kwestii technicznych nie mam zastrzeżeń... Urozmaicone, szybkie w przygotowaniu posiłki, fajna możliwość zmiany w zakresie podobnym kalorycznie...ale jest jedno ALE - i to zasadnicze... Dostałam dietę 1000kcal (chciałam schudnąć ok 8kg, ćwiczę 5 x tydz.) - to TOTALNA PORAŻKA DIETETYCZNA!!!! Owszem, w pierwszym tyg. poleciało 2,5 kg... ale przy 4,5 waga stanłęła. Wtedy poczytałam o skutkach tak restrykcyjnej jeśli chodzi o kaloryczność diety i złapałam się za głowę... Zdumiewa mnie, że Ewa Chodakowska promująca zdrowe i rozsądne odchudzanie firmuje swoim nazwiskiem taki bubel... Uważajcie dziewczyny, bo rozregulujecie sobie metabolizm...
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Aż ciężko mi w to uwierzyć. 1000 kcal to jakiś żart! Dobrze, że o tym piszesz! Muszę podpytać więcej osób, koleżanka ma aktualnie 1500 a to już dla mnie było niewiele.

      Usuń
    2. Jakaś ściema. Ja mam 1800 kalorii dziennie. Pierwsze słyszę żeby ktoś tak miał chyba że napisałaś, że leżysz plackiem cały czas i tylko oddychasz :)

      Usuń
    3. Ja mam 1600 i wcale nie chodze glodna. Nie wiem co Ty napisalas ze dostalas 100 kcal( przy trybie aktywnym) ...

      Usuń
    4. ja tez wykupilam i mam 1600, jakas sciema z 1000

      Usuń
    5. Wykupiłam dietę, zaznaczyłam że nie ćwiczę wgl (na razie zdrowie mi na to nie pozwala, później dopiero mogę wprowadzić trening) i mam diętę 1600

      Usuń
    6. Wielkie rzeczy! Wybrałaś sobie intensywność utraty wagi na najwyższym poziomie, zamiast zalecanego, przez to jadłaś dużo mniej niż nawet wymagane dzienne minimalne zapotrzebowanie na kcal. To ty, a nie dietetycy skupili się na 1000 kcal/ dzień. System podaje MAKSYMALNĄ rekomendowaną szybkość utraty wagi, a ty zapewne wzięłaś jeszcze wyższą. Owszem schudłaś, ale skatowałaś swój organizm, i rozregulowałaś metabolizm. Nic tylko czekać na efekt jojo. Polecam więcej rozsądku w oczekiwaniach. Pozdrawiam.

      Usuń
    7. Do unknown - czy dieta powinna dopuszczać głodzenie się? Przecież dietetyk wie przy ilu kaloriach organizm wchodzi w tryb głodzenia się, wie kiedy pożywienie nie dostarcza minimum składników odżywczych (witamin, mikroelementów). Zatem albo system nie powinien przyjmować drastycznych redukcji wagi albo co najmniej ostrzegać użytkownika, że je zbyt mało (+ info o ryzykach). Korzystałam kiedyś z programu który właśnie tak robił.

      Usuń
  11. Tez wykupilam abonament na 2 m-ce ale prawde mowiac nie za bardzo mi sie ta dieta podoba.Nie wiem jak dla was ale dla mnie obiady sa beznadziejne,bez smaku,co do reszty posilkow to moze byc.Wiec jesli chodzi o obiady to sama sobie wymyslam w oparciu o wartosc kaloryczna i kieruje sie tez mozliwoscia wymiany posilkow.I zobaczymy co z tego wyjdzie!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej ja też jestem na diecie Bebio. Byłam już na wielu dietach i chodziłam do dietetyka lecz nic nie przebiło tej diety. Wygodna nie plączą mi się kartki z zapiskami co mam kupic. Nie dostaje depresji na samą myśl o zakupach.
    Zmieniam posiłki na to co lubie i nie moge doczekać sie kolejnych posiłków. Żadko kiedy się skusze na coś innego bo poprostu smacznie jadam a to jest chyba najważniejsze w diecie. Moje efekty to 6.9kg w trzy tygodnie. Pierwszy tydzień poszło najwięcej a potem 1kg-1,5 kg. Nie podjadam , ćwicze 6 razy w tygodniu skalpel i kilogramy lecą. Naprawdę nie wiedziałam że tak łatwo to będzie szło.Też zmieniła się moja motywacja. Jest bardziej hmm jakby ustabilizowana. Nie mam napadów dobra dzisiaj nie chce mi się.Wiem że musze ćwiczyć bo niedługo piątek i będzie ważenie a nie chcę się zawieź a czwatrtek to w ogóle "szał macicy" jeśli chodzi o ćwiczenia.Ogólnie podoba mi się presja cotygodniowego ważenia ale to może tylko na mnie tak motywująco działa. Stwierdzam że to moje odkrycie roku. I czuje że w końcu osiągnę swoje wymarzone 75kg:)

    OdpowiedzUsuń
  13. To teraz moja opinia :) jestem na diecie z bebio juz półtora miesiąca i....i nic! mam 1500 kcal dziennie, ćwiczę 3-4 razy w tygodniu, bo tylko na tyle mam czas... Nie podjadam, piję mega dużo wody, zrezygnowałam ze slodzenia herbaty i przyzwyczailam się. Niektóre posiłki paskudne i bez smaku inne znów smaczne, czasem chodzę głodna między posiłkami i myślę tylko o jedzeniu. Najbardziej doluje mnie to że bardzo dużo zmieniłam w sposobie odżywiania, picia wody i ćwiczenia!! A tu zero ubytku z wagi i zero z cm :( Nie będę przedłużać diety w bebio. Chcę wypróbować kogoś innego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam iść do lekarza, jeśli dieta i ćwiczenia nie pomagają, to może jakiś problem zdrowotny? Tarczyca np?

      Usuń
    2. Czyli jesli ma się chorą tarczyce nie ma co liczyć na efekty?

      Usuń
    3. Jeśli ma się chorą tarczycę to przede wszystkim trzeba wdrożyć leczenie. Próba schudnięcie (lub przytycia, zależnie czy mamy nadczynność czy niedoczynność - nie pamiętam która za co odpowiada) jest przy tej chorobie bardzo trudna, a zlekceważenie problemów wskazujących na zaburzenia pracy tego organu są bardzo groźne. Badania tarczycy wykonuje każde laboratorium, może je też zlecić lekarz rodzinny, wtedy część jest nieodpłatna (w wersji odpłatnej też nie są to koszmarne pieniądze). Pierwszy z anonimów ma świętą rację. Jeśli ani ćwiczenia ani dieta nie pomagają, to znaczy że z organizmem coś jest nie tak.

      Usuń
    4. Jak ćwiczysz tyle razy w tyg powinnaś jeść więcej kalorii ...

      Usuń
  14. Ja jestem zadowolona z diety. Posiłki zawsze można zamienić na inne jeśli nam nie pasują.Wiadomo nie wszystko musi nam smakować. Każdy znajdzie jakiś zamiennik dla siebie.Jestem na diecie od połowy listopada i obecnie mam 5 kg mniej. Ale oczywiście czasami zdarza mi się podjadać i ćwiczę nie dużo. Im dłużej stosuję dietę tym bardziej jestem zadowolona a podjadania coraz mniej��Polecam i pozdrawiam☺

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja nie polecam bebio, wykupilam diete w marcu na 2 miesiace,wszystko bylo ok, w kwietniu ze wzgledu na pobyt w szpitalu musialam przerwac opracowane posilki, nie mialam mozliwosci ani drukowac jadlospisow ani ich zawiesic, w lipcu po powrocie ze szpitala gdy weszlam na swoje konto na bebio zero jadlospisow,konto nieaktywne. gdy napisalam do nich ze chce dalej kontynuowac diete ze musialm zrobic przerwe z przyczyn niezaleznych ode mnie do dzisiaj nie otrzymalam odp. Czyli pieniadze wyrzucone w bloto. Nie polecam!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. HEJ,wiecie co pogubilam sie;) napiszcie szczerze ,krotko ,ktora diete wykupic!!;) czy kazda z nich ma przygotowana liste zakupow? sofia

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej.Jestem na diecie bebio od połowy listopada i 10kg.mniej !!!!! Jestem bardzo szczęśliwa jeszcze nigdy z żadną dietą nie udało mi się tyle schudnąc.Posiłki są różne,każdy można wymieniać jeżeli nie smakuje.Nie ukrywam że zdarzają się grzeszki weekendowe,które i tak nie mają wpływu na spadek wagi.Jak dla mnie jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja sporo na temat tej diety bebio czytałem, ale jakoś mnie ona do siebie nie przekonuje. Nie jest sławna ze swojego opracowania, a raczej z osoby Pani Chodakowskiej, która ją promuje. Czy były na jej temat jakieś opracowania naukowe, w których udowodniono jej wysoką skuteczność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. ja nie czytałam akurat o tej diecie nic. Za to o innych ciągle i żadna nie była dla mnie. Lata brałam hormony i przytyłam w sumie 14kg. Teraz mam 40 lat i metabolizm to już nie to co kiedyś a dodatkowo nie miałam ochoty ćwiczyć, byłam "wewnętrznie ociężała" :)
      Koleżanka poleciła mi tę dietę gdyż: schudła wszystko co nadprogramowe, zaczęła ćwiczyć - bo przy zdrowym i zrównoważonym odżywianiu zaczęła mieć na to ochotę i dużo lepiej się czuje. Badania robi regularnie bo choruje i musi - i wszystko ok. Jestem na diecie od tygodnia. 3 pudła codziennie do pracy, potem lekki poślizg z obiadem bo do późna pracuję i lekka przekąska ok. 1,5 kg mniej. I o to chodziło. Pomału i skutecznie, bez uczucia głodu, jem to co lubię i czasami mięso - to też mi odpowiada. wszystko mam doprawione - czasem zmieniam przyprawy. Z tym, ze dieta jest dla mnie idealna bo ja od dawna w ten sposób jem. Miałam tylko problem z liczeniem kalorii i regularnymi posiłkami. A teraz włączam kompa i wszystko wiem. Opracowania naukowe? A masz opracowania na picie coli, jedzenie słodyczy, golonki i nie uprawianie sportu? A ludzie tak jedzą i są zdziwieni, ze mają nadwagę. W tej diecie jest wszystko co potrzebne organizmowi do funkcjonowania. Moje badania są ok. Może i jest sławna bo nazwisko swoje robi - ale ja wierzę w efekty. Plus ćwiczenia - bo chudnięcie to jedno a ujędrnienie to drugie :) Spróbuj proszę. Rób badania - zobaczysz, ze jest ok. Nie ma nic gorszego niż diety mono - a ta taka nie jest. A czy bebio czy vitalia - to już wybór indywidualny. I nie pracuję dla Pani Ewy ;)

      Usuń
  19. Dzisiaj mijają dwa miesiące jak jestm na tej diecie,na wadze -12,3 kg :-) bez ćwiczeń. Regularne jedzenie i pić dużo wody :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Stosowałam tę dietę 3 miesiące tutaj macie moją recenzję i wszystkie plusy i minusy https://zrzucbrzuch.blogspot.com/2017/07/recenzja-diety-ewy-chodakowskiej-bebio.html ja osobiście nie przedłużałam tej diety bo nie bylam zadowolona do końca ale w poście jest napisane dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Stosuję właśnie. Jak dla mnie zbyt dużo węglowodanów (chleb i kluski, kluski i chleb - co ciekawe chleba nie można dodać do nielubianych produktów, można zrezygnować z płatków i otrębów ale z chleba nie). No i zdecydowanie za dużo białka (to nie jest opinia - to fakt: obecna norma żywieniowa mówi o 0,9g/kg a wg bebio wychodzi ponad 1,1g) praktycznie w całości zwierzęcego (sery, serki, twarogi, twarożki, jogurty).
    Drogą żmudnego zmieniania posiłku po posiłku + modyfikowania przepisów udaje się to skorygować. Tylko po co ta praca?
    Swoją drogą czy ktoś zna podobny produkt (zwłaszcza gotowe przepisy, lista zakupów) w wersji niskowęglowodanowej albo wegetariańskiej?

    OdpowiedzUsuń
  22. Stosowałam dietę i przyznam że schudłam ale tylko 4 kg w przeciągu ok 5 miesięcy. Miało być 0,7kg zrzucenia wagi na tydzień ale niestety to nie była dobra dieta niby indywidualna ale mój metabolizm widocznie działa inaczej. Dieta 1500 kcal i powiem szczerze że czułam się głodna. Ćwiczyłam co drugi dzień do tego. Nie powiem ze efektów nie było bo były. Brzuch mi spadł. Juz nie było odznaczajacej się opony na koszulce ale niestety spodziewalam się szybszych efektów a nie z wielkim bólem 1 kg na miesiąc. Najlepsze ze zaznaczyłam że nie lubię grzybów to ciągle dostawałam jakieś dania z grzybami a na dania zamiennie też mi pojawiały się głównie z grzybami. Nie podobało mi się takie zagranie a miała być dieta skrojona na miarę. Obecnie po prostu stosuję zdrowe odżywianie i ćwiczę. Tania dieta ale nie jest perfekcyjna.

    OdpowiedzUsuń