Przerwa (była) potrzebna od zaraz

czwartek, listopada 02, 2017

Nie wiem czy się witać, czy sobie odpuścić. Pewnie zauważyliście, że za wiele się ostatnio na blogu nie działo. Potrzebowałam chwili przerwy od pisania, chociaż na portalach społecznościowych udzielałam się cały czas. Dlaczego? Sama nie wiem. Postanowiłam jednak wrócić i nadać tej stronie nowe życie. Zostaniesz ze mną? 


Miałam mnóstwo pomysłów na wpisy, każdy uśmiercałam jednak w zarodku. Od niczego nie wykręcam się brakiem czasu, do pisania jednak zabrakło mi ostatnio chęci i motywacji. Potrzebowałam chwili dla siebie, dla bliskich, dla przyjaciół. Musiałam poukładać pewne sprawy, uporać się z rzucanymi kłodami pod nogi... Zawsze pisałam tu o stawianiu odpowiednich priorytetów. Sama musiałam skorzystać ze swoich rad i skazać tę stronę na delikatną stagnację.  

fot. O. Jędrzejewska dla CHIAS 


Naładowałam baterię i wracam do gry. Postaram się wrzucać post przynajmniej raz w tygodniu, chociaż marzę o pojawianiu się tu z nową energią znacznie częściej. Wracam na pewno do postów zagrzewających Was do działania, bo sama czerpałam z nich bardzo wiele i dawały mi ogromnego kopa. Nie zabraknie porad, recenzji... Może wejdziemy trochę w pielęgnację i kosmetyki naturalne, bo odkrywałam ostatnio swoje nowe zainteresowania z nimi właśnie związane. Może pojawi się więcej wątków osobistych? Coś o studiach językowych lub podróżach? Zobaczymy. Na pewno będzie się działo. 

Nie wiem na którym momencie stanęło. Wydaje mi się, że przerwa nie była zbyt długa, ale wolę chyba tego nie sprawdzać, bo mój optymizm jeszcze trochę przygaśnie. Jestem już na poważnym, trzecim roku studiów, mam w głowie mnóstwo marzeń i planów na życie. Studiuję, pracuję, podróżuję... Nie przestałam się zdrowo odżywiać. Miłość do aktywności fizycznej też nie minęła. Znów polubiłam się z bieganiem. Generalnie nie zmieniło się za wiele, mam jednak nadzieję, że chociaż trochę brakowało Ci moich wypocin. 

Mam szczerą chęć dać Ci kopa, więc jeszcze dziś zabieram się za pisanie artykułu motywacyjnego. Mimo pozytywnego nastawienia aktualna aura pogodowa nie ułatwia życia, więc obie chyba potrzebujemy kilku mocnych zdań zagrzewających do walki. Daj znać, że jesteś... To dla mnie ważniejsze niż może Ci się wydawać.

Przesyłam Buziaki ;*

P. S. No mi tego brakowało.


Może Ci się także spodobać:

6 komentarze

  1. Czekam na Twoje nowe wpisy! Nie ukrywam, że najciekawiej brzmią te związane z motywacyjnymi kopami od Ciebie (zawsze działały! :D) oraz językowo-podróżnicze :D pozdrawiam gorąco <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Martynka moja kochana<3 Wchodziłam każdego dnia i sprawdzałam,czy coś nowego się pojawiło:) Cieszę się,że wracasz,brakowało mi Cię tutaj <3Czekam na nowe posty :) Całuję mocno <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, mam nadzieję, że pojawi się u Ciebie recenzja Targetu Chodakowskiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zostawiałam po sobie śladu, ale od dawna już śledzę Twój blog i nadrabiam zaległe wątki ;) naprawdę ostatnio ciężko z motywacją chyba co u drugiej z nas, także w kupie siła ;) od teraz będę na bieżąco z wpisami także działasz ;)

      Usuń