Chyba wróciłam po raz 530843092844

Cześć! 

Wpadam na chwilkę, dosłownie sprawdzić, czy jest jeszcze co zbierać. Powoli gdzieś tam czuję chęć powrotu tu do Was. Wiem, że tu zaglądacie, bo statystyki nie kłamią. Ja jednak nie jestem już tą Martyną, która kilka lat temu dzieliła się tu swoimi euforiami i wylewała żale. Pióro dalej lekkie, ale miejsce, w którym jestem zupełnie inne. 

Ciągle mam chyba jednak coś do powiedzenia. Ciągle też brzydzę się hejtem, który sprawił, że kiedyś zniknęłam stąd i długo nie wracałam. 

Ciągle żyję zdrowo i aktywnie, ale na swoich zasadach. Ciągle się uczę, ale już nie studiuję. Ciągle osiągam cele zawodowe, ale tylko te, które stawiam sobie sama we własnej firmie. Pozmieniało się, ale zdecydowanie na lepsze!

Zobaczymy jak mi pójdzie tym razem z tym blogowaniem. Tych lat, kiedy mnie tu nie było, na bank nie nadrobię, ale mogę Cię zaprosić do mojego aktualnego świata. 

Ściskam, 

do pozostaje bez zmian!

Martyna



0 Komentarze