Jak schudnąć? Rady na start.


Cześć!

Jeżeli odpalasz ten wpis, to jestem prawie pewna, że w Twojej głowie kołują się noworoczne postanowienia. Oklepane "Nowy rok, nowa ja" masz zamiar wprowadzić (tym razem) na poważnie w swoje życie. Niezależnie od tego, czy temat ten wraca co roku jak bumerang, czy totalnie po raz pierwszy stawiasz sobie taki cel, postaram się, abyś w tym roku ukończyła tę misję z sukcesem i satysfakcją. 

Kim ja w ogóle jestem, aby dawać Ci rady? Nie jestem ani trenerem, ani dietetykiem. Schudłam jednak 20 kilogramów z głową, bo efekty utrzymuję,  i nie rzuciłam wyrobionych nawyków w kąt po osiągnięciu celu. 

Zanim weźmiesz się za robotę na poważnie, przewartościuj sobie pewne sprawy i postaw cały proces w odpowiednim świetle. Pamiętaj, że cokolwiek robisz, robisz tylko i wyłącznie dla siebie. Nie jesteś w tej walce swoim wrogiem, nie walczysz ze sobą, a dla siebie. Nie traktuj się i swojego ciała z nienawiścią. Zaakceptuj to, co masz. Pokochaj stan obecny i zadbaj o to, aby było tylko lepiej. Odchudzanie prowadzone z miłości, a nie z nienawiści do samej siebie, będzie dużo przyjemniejsze, trwalsze i skuteczniejsze. 

Nie "NOWY ROK, NOWA JA". Ta sama Ty wystarczysz, serio. Zamień nowa na zdrowsza, szczęśliwsza, bardziej zadbana. Bądź dla siebie życzliwa, a Twój organizm Ci to odwzajemni i będzie wspierał Twoje działania i dążenie do postawionych celów. 

Pierwsza rada wobec tego, to AKCEPTACJA STANU OBECNEGO.

Po drugie POSTAW CEL. Pamiętaj, aby był on realny do osiągnięcia, a nie totalnie oderwany od rzeczywistości. Nie zakładaj, że schudniesz 10 kg w miesiąc. Po pierwsze, to głupie, a po drugie... Niezdrowe! A miałaś działać w trosce o siebie, pamiętasz? 

Cel utraty 10 kg możesz sobie rozłożyć na 5 miesięcy pracy. 2 kg na miesiąc to bardzo zdrowe odchudzanie! 

Celem nie muszą być też liczby. Może zdrowe nawyki będą celem samym w sobie? Codziennie wyjdę na 30 min spacer. Będę trenować 3 razy w tygodniu. Codziennie zjem 3 porcje warzyw. Codziennie wypiję 2 litry wody. Też brzmi dobrze, prawda? To też cele, a jakieś bardziej realne to osiągnięcia. 

Za celem, powinien iść konkretny PLAN DZIAŁANIA. Rzucone hasła TRENUJĘ I JEM ZDROWO to żaden plan! 

Plan musi być konkretny. Trenujesz? Co i kiedy? Jesz zdrowo? Ile posiłków dziennie, co konkretnie, kiedy robisz zakupy, kiedy gotujesz, na ile dni? Co w chwili kryzysu? Kiedy odpoczywasz? 

Czujesz, o czym mówię? Może brak konkretnego planu był powodem Twoich niepowodzeń. 

Znajdź więc aktywność, która będzie odpowiednia dla Ciebie. To, że Twoje koleżanki ćwiczą z jakąś jedną trenerką nie oznacza wcale, że to samo będzie dobre dla Ciebie. Zastanów się, jakie masz opcje. Zobacz, co za darmo oferują internety. Przejrzyj YouTube i dostępne tam treningi. Może odkurz kijki do nordic-walking lub buty biegowe? A może w sypialni stoi rowerek stacjonarny i od kilku sezonów robi za wieszak? A może masz konsolę i gry ruchowe wchodzą w grę? Spisz, co możesz i wybieraj! 

To samo z dietą. Nie wykupuj od razu planów od kilku trenerów i dietetyków. Najpierw zapanuj nad podstawami. Ogranicz cukier i niezdrowe tłuszcze. Alkohol zostaw na naprawdę szczególne okazje... Włącz do diety więcej wody, owoców i warzyw... To takie proste, prawda? Na start naprawdę nie potrzebujesz koszyka suplementów i odżywki białkowej, ale do tego tematu jeszcze wrócimy!

Jeżeli mamy już akceptację, cel i plan, to przyszedł czas na SYTUACJE KRYZYSOWE. Te będą na bank, ale odpowiednio nastawiona, na pewno wyjdziesz z nich obronną ręką. Pamiętaj, że nic nie jest albo białe, albo czarne. Nie myśl kategoriami 100% albo nic. Miałaś nie jeść słodyczy, a wpadło ciacho u teściowej? Trudno, na zdrowie. Mam nadzieję, że chociaż było dobre. Cała magia polega na tym, aby na tym jednym kawałku skończyć, a nie sięgać po trzy kolejne i tabliczkę czekolady. 

Zdrowy tryb życia to nie ciągłe wyrzeczenia, to nie walka o przetrwanie i 100% "czystości" w diecie i treningach! Zasada 80/20 żyje i ma się świetnie. Jeżeli 80% Twoich posiłków będzie zdrowe, a 20% trochę mniej, to nadal na pewno uzyskasz świetne efekty. Startując takim nastawieniem na pewno będzie łatwiej.



Moje rady okazały się przydatne? Będzie mi miło, jeżeli zostawisz komentarz i udostępnisz gdzieś moje treści. 

Ściskam mocno, 

Martyna 


CONVERSATION

0 Komentarze:

Publikowanie komentarza